Siri, wygeneruj Jaworzno

Z cyklu nadrabiania zaległości: dwa kadry z Babią Górą z bieżącego miesiąca. Najpierw wszedłem na dach jednego z jaworznickich wieżowców, żeby uchwycić Zakład Górniczy Sobieski. Po szychcie można skoczyć na Diablaka: Później skoczyłem rowerem na Sadową Górę. Tatry majaczyły tak słabo, że zdjęcia zachowam w folderze „2021_04_10_sadowa_test”, natomiast udało się…
Czytaj więcej

Beskid Jeleński

Budzik zadzwonił o 4:40, przed świtem cywilnym zameldowałem się na Grodzisku. Wystarczył rzut okna w stronę Tatr i od razu było wiadomo, że tym razem nic z tego nie będzie. Z drugiej strony zaczynała się rysować Babia Góra, dlatego szybko zmieniłem miejscówkę na jeleńskie stoki w okolicach Lipinki. Według mnie…
Czytaj więcej

Parostatkiem przez Podłęże

Jeśli chodzi o wschody i zachody księżyca, to ostatnio łatwiej szukać celu pod prognozę, niż czekać na prognozę pod wyznaczony cel. Podobnie było tym razem. Młodziutki księżyc kusił, wydawało się, że najlepszym stanowiskiem strzeleckim będzie dach pobliskiego wieżowca, a w końcu okazało się.. że wystarczy otworzyć okno w kuchni. Data…
Czytaj więcej

Velostrada nocą

Niby człowiek planuje, wie w którym miejscu i w której chwili wzejdzie, ma jakieś wyobrażenie na temat tego jak to będzie wyglądało. Ale kiedy wreszcie Księżyc się pojawia to momentalnie czyni mnie „niepiśmiennym analfabetą”. Byłem pod takim wrażeniem, że nawet nie domknąłem przysłony żeby wygwiazdkować latarnie. Zapraszam do obejrzenia zdjęć:…
Czytaj więcej

Ciężkowicki księżyc na pięciolinii

Tydzień się zastanawiałem czy w ogóle publikować ten wpis, ale niech będzie pamiątka. Warunki trudne – srogi mróz i ciemności egipskie, na miejscu gołym okiem nie widać było słupów i drutów i szukanie odpowiedniego kadru odbywało się – dosłownie – po omacku. Ostatecznie nie udało mi się ani bardziej „zbliżyć”…
Czytaj więcej

Gdzie Ludwik spotyka Barbarę

Przy dobrych warunkach łatwo dostrzec Tatry z Grodziska lub z innych punktów widokowych, ale ostatnio coraz częściej zwracam uwagę na te mniej oczywiste miejscówki. Gęsta szachownica uliczek we wściekle pagórzystej okolicy Rynku to wyzwanie, ale ostatecznie udało mi się je złapać tuż przy kolegiacie. Bezchmurny świt dawał dwie możliwości: łapanie…
Czytaj więcej

Od Staberka po Rudną Górę

Trawers jeleńskich wzgórz – od Staberka po Rudną Górę dla takiego kleszczofoba jak ja obecnie jest możliwy chyba tylko zimą („krzoki”). Ostatnie sobotnie popołudnie okazało się idealne – wiatr przewiał pyły i choć padał przelotny deszcz, widzialność była zaskakująco dobra i wystarczyło jedynie polować na dziury w obecnych chmurach wszystkich…
Czytaj więcej